Obawa, która powstrzymuje wielu przed rejsem. Tłumaczymy, jak to naprawdę wygląda na szybkiej łodzi RIB i co zrobić, by czuć się dobrze.
U większości osób na krótkim rejsie RIB problem nie występuje. Choroba morska bierze się z konfliktu sygnałów (błędnik vs wzrok), a szybka, dynamiczna łódź na otwartym powietrzu, z widocznym horyzontem, sprzyja dobremu samopoczuciu bardziej niż zamknięty pokład dużego statku.
Rejsy są zwykle krótkie (1–3 h), jesteście na świeżym powietrzu, a sternik dobiera tempo i trasę do grupy — jeśli ktoś czuje się gorzej, zwalniamy lub zmieniamy ustawienie do fali. Pełna kontrola to duża różnica.
Jeśli masz silne skłonności do choroby lokomocyjnej, powiedz nam przy rezerwacji — dobierzemy spokojniejszą trasę i porę (rano woda bywa najgładsza). Bezpieczeństwo i komfort są najważniejsze. Sprawdź też zasady bezpieczeństwa.
Większość osób na krótkim rejsie RIB nie potrzebuje żadnych środków. Jeśli jednak masz skłonności do choroby lokomocyjnej, masz dwie drogi. Naturalnie pomaga imbir (cukierki, herbata), patrzenie na stały punkt na horyzoncie, świeże powietrze i lekki posiłek przed wyjściem. Farmakologicznie — dostępne bez recepty preparaty na chorobę lokomocyjną, przyjęte zgodnie z ulotką na 30–60 minut przed rejsem. Najlepiej połączyć profilaktykę naturalną z zachowaniem na pokładzie.
Nie wypływaj na całkiem pusty ani przepełniony żołądek, odpuść ciężkie, tłuste jedzenie i alkohol przed rejsem (odwadnia i nasila mdłości). Unikaj też czytania czy wpatrywania się w telefon podczas płynięcia — to najczęstszy wyzwalacz dyskomfortu, bo wzrok mówi co innego niż błędnik.
Sternik ma pełną kontrolę nad tempem i ustawieniem łodzi względem fali. Jeśli ktoś źle się poczuje, zwalniamy, ustawiamy łódź spokojniej i, jeśli trzeba, kierujemy w stronę osłoniętej wody albo brzegu. Krótkie trasy i otwarte powietrze sprawiają, że dyskomfort zwykle szybko mija.
Dla zdecydowanej większości — dzieci, dorosłych, seniorów — krótki rejs RIB to czysta frajda bez mdłości. Ostrożność i wcześniejszą rozmowę z nami zalecamy osobom z silną chorobą lokomocyjną, kobietom w ciąży oraz osobom z problemami z kręgosłupem. Więcej w sekcji bezpieczeństwo.
Mit: „na szybkiej łodzi na pewno zrobi mi się niedobrze”. Fakt: to właśnie krótkie, dynamiczne rejsy na świeżym powietrzu, z widocznym horyzontem, są zwykle łagodniejsze dla błędnika niż wielogodzinne kołysanie na dużym, zamkniętym statku. Prędkość sama w sobie nie wywołuje mdłości — robi to długotrwałe, monotonne kołysanie.
Małe dzieci rzadziej skarżą się na chorobę morską niż dorośli, ale i tu pomaga lekki posiłek przed rejsem, patrzenie na horyzont i krótszy czas na wodzie. Jeśli płyną z Wami dzieci, powiedz nam — dobierzemy spokojniejsze tempo.
Postaw na krótszy rejs (1 h), poranną porę z najgładszą wodą i spokojniejsze tempo — wszystko to ustalisz z nami przy rezerwacji. Dzięki temu nawet osoby z lekką skłonnością do choroby lokomocyjnej zwykle czują się dobrze i wracają po więcej.
Cała łódź na wyłączność, od 1000 zł/h. Sprawdź wolny termin.